Firmy windykacyjne walczą o wciąż duży, niezagospodarowany
rynek. W ostatnich latach wprowadziły szereg usług dodatkowych,
wspierających wierzycieli w egzekwowaniu należności od nierzetelnych
kontrahentów. Na jakie trendy w branży zarządzania wierzytelnościami
warto zwrócić uwagę?
Trend 1: Sprzedaż długu zamiast windykacji
Na rynku widać wysyp internetowych giełd wierzytelności. Ich
popularność wynika z niesłusznego przekonania, że wystawienie
wierzytelności na sprzedaż jest działaniem mniej szkodliwym dla relacji
biznesowych niż zlecenie windykacji długu. Profesjonalna windykacja
nie powinna zaszkodzić dalszej współpracy na linii wierzyciel –
dłużnik. Przedsiębiorcy wychodzą jednak z założenia, że jeżeli znajdzie
się nabywca długu gotowy za niego zapłacić i przejąć na podstawie
umowy cesji problem związany z wyegzekwowaniem wierzytelności, to jest
to wygodne rozwiązanie. Uruchamiane przez firmy windykacyjne giełdy
pozwalają szybko i bez większych formalności złożyć ofertę sprzedaży i
kupna wierzytelności. Najaktywniejsze wystawiają tygodniowo nawet
kilkaset aukcji niezapłaconych faktur. Poza możliwością dokonania
transakcji spełniają czasem funkcję dyscyplinującą dłużnika. Często
wystawienie długu na giełdzie i realna perspektywa, że przejdzie on w
trzecie ręce powoduje, że dłużnik decyduje się uregulować wierzytelność.
Trend 2: Jeśli nie sprzedaż to upublicznienie informacji o długu
Skutkiem
bierności w dochodzeniu roszczeń jest powstanie wierzytelności
określanych jako trudno ściągalne. Firmy, które mają świadomość, że z
powodu oszustwa lub braku działań straciły szanse na odzyskanie długu,
decydują się na jego upublicznienie. Mimo silnej pozycji Krajowego
Rejestru Długów, wiele firm z branży obrotu wierzytelnościami tworzy
własne rejestry dłużników. Ich popularność wynika najczęściej z braku
możliwości podjęcia innych działań względem wierzytelności trudno
ściągalnych, o dużym przeterminowaniu, znajdujących się na etapie
sądowym lub wobec dłużników niewypłacalnych, czy będących w upadłości.
Wówczas wpis do rejestru dłużników pozostaje jedyną rzeczą, jaką może
zrobić wierzyciel. Czasami wpisanie dłużnika do rejestru może zadziałać
dyscyplinująco. Najczęściej gdy brak wpłaty wynika ze złej woli, a nie
trudnej sytuacji finansowej. Wtedy z obawy przed upublicznieniem
informacji o nierzetelności część dłużników decyduje się uregulować
należność.
Trend 3: Unikanie ryzyka dzięki prześwietlaniu klientów
Praktyka
zbierania informacji o potencjalnym kontrahencie zyskuje w ostatnich
czasach na popularności. Przedsiębiorcy słusznie stosują profilaktykę,
która pomaga uniknąć ryzyka współpracy z niewypłacalnym bądź
nierzetelnym kontrahentem. Najczęściej zlecają przeprowadzenie wywiadu
gospodarczego przed podpisaniem znaczącego kontraktu, dokonaniem fuzji
lub w przypadku inwestycji wymagającej zaangażowania znacznych środków.
W takich sytuacjach wydatek związany ze zleceniem wywiadu
gospodarczego jest stosunkowo niewielki wobec ewentualnego ryzyka
związanego z transakcją. Usługę wywiadu gospodarczego oferują
wywiadownie gospodarcze, agencje detektywistyczne, a także firmy
windykacyjne.
„Informacje pozyskiwane z wszystkich
odstępnych źródeł pozwalają ustalić sytuację finansową
przedsiębiorstwa, powiązania kapitałowe członków zarządu, moralność
płatniczą oraz opinię jaką ma firma wśród otoczenia biznesowego”-
przekonuje Danuta Czapeczko Dyrektor Sprzedaży i Marketingu PRAGMA
INKASO SA. Firmy prześcigają się w uatrakcyjnianiu oferty w tym
zakresie. Niektóre wywiadownie zatrudniają psychologów biznesu, aby
dodatkowo sporządzały profil psychologiczny prezesa czy właściciela.
Firmy oferujące tego rodzaju usługę przekonują, że cechy osobowe
menadżera mają niebagatelny wpływ na długoterminową sytuację i
perspektywy rozwoju przedsiębiorstwa.
Trend 4: Zlecanie windykacji on-line
Coraz
więcej firm dąży do automatyzacji zarówno procesu windykacji
wierzytelności, jak i obsługi zlecającego ją klienta. Informatyzacja
pozwala obniżyć koszt usług, a użytkownicy zyskują komfort i
oszczędzają czas. Proste narzędzia do samoobsługowej internetowej
windykacji wprowadziło wiele firm z branży. Przedsiębiorcy mogą już
wysyłać formularze wezwań do zapłaty tzw. monity czy odpłatnie
użytkować pieczęcie prewencyjne firm windykacyjnych. Wierzyciele
korzystają też z możliwości wglądu on-line w postęp swoich spraw. Samo
jednak zlecenie windykacji wymagało dotąd kontaktu, jeżeli nie twarzą w
twarz, to przynajmniej mailowego z przedstawicielami firmy
windykacyjnej.
Nowością jest aplikacja Debtpoint od PRAGMA
INKASO umożliwiająca elektroniczne zlecenie windykacji. Pozwala ona
zlecić proces odzyskania należności bez konieczności wychodzenia z
biura czy rozmów z doradcą. „Nowe narzędzie pozwala na szybkie
rozpoczęcie realizacji usługi, co jest kluczowe dla przedsiębiorców
borykających się z problemem płynności finansowej – podsumowuje Danuta Czapeczko. „Proces
zlecenia windykacji udało się ograniczyć do pięciu kliknięć. Aplikacja
na podstawie udzielonych odpowiedzi pomaga określić problem,
automatycznie wygenerować umowę windykacji, przekazać zlecenie do
realizacji lub przesłać klientowi indywidualną ofertę o dofinansowanie
lub sprzedaż długu, bez konieczności kontaktu osobistego czy
telefonicznego” – dodaje. Ten trend będzie się szczególnie rozwijał
w segmencie B2B, ponieważ firmy podążają za oczekiwaniami klientów,
którzy niechętnie patrzą na tradycyjne, angażujące czas formy
prezentowania oferty.
Trend 5. Koszty windykacji ponosi dłużnik
Standardem
na polskim rynku windykacyjnym jest pobieranie wynagrodzenia w formie
prowizji jedynie od kwot rzeczywiście odzyskanych. Mimo to powszechne
przekonanie o dużych kosztach usług skutecznie zniechęcało mniejszych
wierzycieli do zlecania windykacji firmom zewnętrznym. Obowiązująca już
od roku ustawa o terminach płatności, uprawniająca wierzycieli do
obciążenia dłużnika kosztami windykacji, może to zmienić. Zgodnie z
zapisami, wierzyciel może domagać się od dłużnika równowartości 40 EUR
jako zryczałtowanych kosztów windykacji, a także prowizji firmy
windykacyjnej. Firmy windykacyjne starają się dobrze wykorzystać tę
szansę. Większość z nich wprowadziło do oferty odzyskiwanie własnej
prowizji od dłużnika jako dodatkową usługę. Można przypuszczać, że
usprawnienie procedur w tym zakresie spowoduje większe zainteresowanie
wierzycieli usługami firm z branży obrotu wierzytelności i pozwoli
słusznie obciążać wszelkimi kosztami dochodzenia roszczeń dłużników.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz