piątek, 9 stycznia 2015

Windykacja długu: ile kosztuje i jak zoptymalizować jej koszty?

Przedsiębiorcy doskonale wiedzą, że nieterminowe regulowanie należności przez kooperantów oznacza nie tylko stres, ale i wymierne straty. Mimo to, mało kto podlicza koszty własne związane z obsługą długu. W wielu przypadkach zlecenie outsourcingu windykacji może przynieść oszczędności. Podpowiadamy kiedy jest uzasadnione i jak uniknąć związanych z nim kosztów.

Sprawdź ile cię to naprawdę kosztuje

W momencie powstania zatorów przedsiębiorcy, którzy nie współpracują na stałe z podmiotami z branży obrotu należnościami, ale są zdeterminowani do odzyskania swoich pieniędzy, muszą podjąć szereg działań. Większość rozpoczyna od telefonów z monitem, czasem wizyt u dłużnika. Popularną praktyką jest też wysyłka wezwań do zapłaty. Ostatecznie większość spraw kończy się wniesieniem pozwu do sądu o wydanie nakazu zapłaty. Każda z tych aktywności, nawet wykonywana dorywczo, wiąże się z kosztami. Zgodnie z różnymi szacunkami ekspertów oscylują one w granicach 8 proc. wszystkich kosztów prowadzenia działalności. Poza kosztami administracyjnymi i pracowniczymi, składają się na nie również straty wynikające z wyłączenia z obrotu znacznych sum, które zamiast pracować, kredytują działalność nierzetelnych płatników.

Jak zlecić i nie zapłacić?

Firmy wychodzą z założenia, że nawet jeżeli nie odniosą sukcesu w samodzielnej windykacji to przynajmniej nic ich to nie kosztuje. Eksperci od windykacji przekonują, że to przeświadczenie jest dalekie od prawdy. Większość firm, które zleca odzyskanie długu, wcześniej przez wiele tygodni próbowała własnymi siłami odzyskać należność i poniosła związane z tym koszty, cześć złożyła nawet pozwy w sądzie. W każdym wypadku koszty te były tym wyższe, im wyższy był nominał dług. Z tej perspektywy zlecenie outsourcingu windykacji w momencie upływu terminu wymagalności jest najbardziej opłacalne.

Po pierwsze: profesjonalne firmy windykacyjne pobierają wynagrodzenie zależne od rezultatów czyli prowizję od sukcesu. Oznacza to, że jeżeli firma nie odzyska naszego długu koszty wszystkich działań pozostaną po jej stronie.

Po drugie: jeżeli windykacja prowadzona przez zewnętrzną firmę się powiedzie, a firma windykacyjna posiada wewnętrzną kancelarią prawną, to na mocy ustawy o terminach płatności, odzyska również własną prowizję od dłużnika. Ponadto, statystycznie największe szanse na szybkie i skuteczne odzyskanie pieniędzy rokują należności o niewielkim stopniu przeterminowania.
Sąd: ile to dokładnie kosztuje

Polubowne tj. pozasądowe odzyskanie długu udaje się kiedy dłużnik ma dobrą wolę. Niestety, wiele spraw o zapłatę mimo wszystko znajduje finał w sądzie, a to wiąże się z dodatkowymi kosztami. Wierzyciele ponoszą je w nadziei, że w perspektywie odzyskają całą należność. Tymczasem koszty zastępstwa procesowego, jak i wpisu sądowego mogą być poważnym obciążeniem. Wniesienie pozwu, w zależności od nominału długu, to koszt od 30 złotych do 100 tysięcy złotych. Dla długów o nominale do 10 000 złotych opłaty związane z wpisem są stałe i wynoszą od 30 do 300 złotych. W przypadku długów o wyższych nominałach zasadą jest wpis wysokości 5 proc. wartości przedmiotu sporu. Maksymalny koszt ustawa określa jako 100 tysięcy złotych.

Wpis to jednak dopiero początek: rozporządzenie ministra sprawiedliwości określa również koszty zastępstwa procesowego, a te przykładowo dla długu powyżej 5 000 do 10 000 złotych wynoszą 1 200 złotych. Przedsiębiorca, który chce przed sądem dochodzić długu o wartości od 10 001 do 50 000 zapłaci adwokatowi 2 400 złotych. Jeżeli wartość długu wynosi między 50 001-200 000zł zastępstwo procesowe będzie nas kosztować 3 600 zł, powyżej 200 000 to już wydatek 7 200 zł. 
Co zrobić kiedy nie stać nas na odzyskanie własnych pieniędzy

Dochodzenie roszczeń przed sądem bywa bardzo kosztowne, szczególnie że firmy ponoszą wspomniane wydatki najczęściej wtedy, kiedy nie otrzymały zapłaty od kontrahenta. Firmy windykacyjne, które mają wewnętrzne kancelarie prawne mogą zaoferować dogodne warunki rozliczeń i kompleksową obsługę na wszystkich etapach procesu windykacji: polubownym, sądowym i egzekucyjnym. Przykładowo klienci Pragma Inkaso mogą liczyć na kredytowanie kosztów wpisu sądowego. Przy wysokich nominałach długu firma oferuje też niższe niż przewiduje rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości koszty zastępstwa procesowego, a także odzyskanie kosztów własnej prowizji od dłużnika. Prowadzenie równolegle negocjacji z przygotowywaniem dokumentów, które będą pomocne w postępowaniu procesowym znacząco wpływa na skuteczność działań, a także pozwala zminimalizować ich koszty. Firmy z branży mają wypracowane procedury i wykwalifikowanych negocjatorów terenowych, dlatego są w stanie z dużo lepszym rezultatem i ponosząc racjonalne koszty wykonać zadania, które są czaso i kosztochłonne dla firm pozbawionych wewnętrznych działów windykacji.

Źródło: Pragma Inkaso SA

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Pragma1 FIZ NFS kupił portfel 979 wierzytelności bankowych wartości 90,25 mln zł

Pragma 1 Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny nabył portfel 979 wierzytelnościgospodarczych od jednego z banków o łącznej wartości 90,25 mln zł. Cena pakietu nie odbiega od standardowych cen na rynku sprzedaży wierzytelności, poinformowało Pragma Inkaso.

"Zarząd Pragma Inkaso S.A. informuje, iż w dniu 11 grudnia 2014 roku Pragma 1 Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny podpisał z bankiem komercyjnym mającym siedzibę w Polsce umowę zakupu portfela wierzytelności gospodarczych. Przedmiotem umowy jest nabycie bezspornych i wymagalnych 979 bankowych wierzytelności gospodarczych o łącznej wartości 90 250 tys. zł. Cena pakietu nie odbiega od standardowych cen na rynku sprzedaży wierzytelności" - czytamy w komunikacie. 

Zawarta umowa będzie miała pozytywny wpływ na wyniki Grupy Pragma Inkaso, podano także. 

Pragma Inkaso S.A. jest właścicielem 100 % certyfikatów w Funduszu i jednocześnie jego serwiserem. 

Grupa kapitałowa Pragma Inkaso działa w branży obrotu wierzytelnościami w segmencie business to business. Jest notowana na GPW od 2010 r. W jej skład wchodzą spółki Pragma Inkaso, Pragma Faktoring, Pragma Collect i Pragma Inwestycje. W I-III kw. 2014 r. Pragma Inkaso miało przychodybrutto ze sprzedaży w wysokości 370,77 mln zł. 

(ISBnews)

czwartek, 13 listopada 2014

Świetne wyniki finansowe Kruka i kolejne plany ekspansji zagranicznej

Czasy kiedy wszystkie spółki windykacyjne systematycznie poprawiały wyniki, przeszły do historii. Po serii dobrych wyników kwartalnych następują słabsze. Królem segmentu jest z niewątpliwie Kruk, który w I półroczu osiągnął najwyższy wynik w historii. Bardzo dobry wynik na półrocze pokazał również Vindexus, słabszy natomiast zanotowała spółka Kredyt Inkaso.

Wyniki spółek windykacyjnych po zakończonym półroczu 2014 roku w dalszym ciągu wskazują na dynamiczny rozwój spółek sektora, mimo coraz bardziej konkurencyjnego rynku. Od jakiegoś czasu mówi się o bardzo dużej presji w branży oraz wygórowanych cenach, jakie płacą windykatorzy za portfele wierzytelności bankowych, czy też za portfele długów telekomunikacyjnych. Takie podejście do inwestycji znajdzie wkrótce odbicie w słabszych wynikach najbardziej agresywnie działających firm. Receptą powinna być dywersyfikacja działalności, m. in. poprzez wyjście na inne rynki.

mln PLN
Przychody 2013
Zysk 2013
Przychody IH 2013
Zysk  IH 2013
Przychody IH 2014
Zysk IH 2014
Kruk
405,6
97,8
198,9
50,7
263,7
100,1
Kredyt Inkaso*
86,9
33,1
21,0
8,1
19,6
7,3
Vindexus
40,8
9,1
27,8
5,1
38,7
8,1
*Dla kredyt Inkaso wynika roczny przedstawiono za okres 1.04.2013-31.03.2014 oraz wyniki za I kw. 2013/14 oraz I kw. 2014/15

Taką strategię stopniowo wdraża Kruk, obecny już na kilku rynkach zagranicznych, m. in. w Czechach, na Słowacji oraz w Rumunii. W sierpniu utworzona została spółka zależna KRUK Deutschland GmbH z siedzibą w Berlinie.

Po I półroczu 2014 roku lider polskiego rynku zaprezentował świetne wyniki. Drugi kwartał 2014 roku był rekordowy pod względem wypracowanego zysku netto – Spółka zarobiła aż 60 mln zł. Zysk całego I półrocza wyniósł 100 mln zł i był nieznacznie większy od zysku wypracowanego w całym 2013. Kruk zainwestował w tym okresie ponad 310 mln zł w nowe portfele wierzytelności ( o 70% więcej niż rok wcześniej) i stanowiły one 85% łącznych nakładów całego poprzedniego roku. Narastająco do września nakłady Kruka wzrosły do 355 mln zł.

Opublikowany 11 listopada raport finansowy za III kwartał pokazał dalszy wzrost zysku o 26 mln zł. Na konferencji 12 listopada przedstawiciele Spółki zapowiedzieli znaczne inwestycje w portfele wierzytelności w czwartym kwartale bieżącego roku. Spółka bierze udział w kilku przetargach na duże portfele w Polsce i zamierza dokonać pierwszej inwestycji na rynku niemieckim. Kruk SA postanowił zaistnieć na rynku naszego zachodniego sąsiada, gdzie wielkość kredytów bankowych skierowanych do sektora prywatnego to prawie 2,4 biliona EUR, z czego 10% to kredyty konsumenckie. Jest to ponad cztery razy więcej niż w Polsce, gdzie we wrześniu wartość kredytów konsumpcyjnych osiągnęła rekordowy poziom 145 mld zł. W orbicie zainteresowań Spółki znajdują się również rynki wierzytelności innych dużych krajów europejskich takich, jak Hiszpania czy Wielka Brytania. 



Departament Zarządzania Portfelami
Dom Maklerski Secus Asset Management S.A.

czwartek, 30 października 2014

Zarządzany przez Grupę DTP Altus NS FIZ Wierzytelności rozpoczyna budowę portfela

DTP, jedna z najdynamiczniej rozwijających się Grup operujących na krajowym rynku wierzytelności, nawiązała współpracę z Altus TFI w zakresie zarządzania nowo założonym zamkniętym niestandaryzowanym sekurytyzacyjnym funduszem inwestycyjnym z grupy Altus. Zarządzany przez Grupę DTP Altus NS FIZ Wierzytelności nabył już pierwszy portfel wierzytelności o wartości nominalnej 57 mln zł. 

- Rozpoczęcie zarządzania Altus NSFIZ Wierzytelności otwiera nowy rozdział w historii naszej Grupy. Po raz pierwszy staliśmy się zarządzającym funduszu sekurytyzacyjnego niepowiązanego kapitałowo z DTP. Posiadamy nie tylko niezbędne know-how i zasoby, ale i bogate doświadczenie w zarządzaniu NS FIZ, zdobyte w trakcie zarządzania DTP NS FIZ. Decyzja Altus TFI o wyborze Grupy DTP jako serwisera Altus NS FIZ Wierzytelności stanowi dla nas kolejne potwierdzenie wysokich kompetencji i sprawności naszego zespołu – powiedział Michał Handzlik, prezes DTP.

Altus NS FIZ Wierzytelności nabył pierwszy portfel wierzytelności, wykorzystując środki pozyskane z wrześniowej emisji certyfikatów, w ramach której pozyskano 5 mln zł. Kolejna emisja certyfikatów planowana jest na listopad br. Wartość nominalna nabytych wierzytelności to 57 mln zł. – Harmonogram kolejnych emisji certyfikatów, jak i sama wielkość oferty dostosowane są do planów zakupów kolejnych portfeli wierzytelności. 

W ten sposób chcemy zoptymalizować zysk z zainwestowanych przez nabywców certyfikatów środków, skracając czas między wpłatą środków na konto a zakupem starannie wyselekcjonowanych portfeli wierzytelności – tłumaczył Michał Handzlik. Prezes DTP dodaje, że struktura nabywanych przez Altus NSFIZ Wierzytelności portfeli nie będzie odbiegać od portfeli będących w posiadaniu DTP NS FIZ. – Stawiamy na wierzytelności detaliczne – dodał Handzlik.

Prezes podkreślił, że współpraca z Altus TFI pozwoli na zwiększenie zwrotu na kapitale własnym grupy DTP oraz zdywersyfikuje źródła przychodów. – Współpraca z Altus TFI pozwoli nam również na zwiększenie skali działalności, zwiększając potencjał nabywczy Grupy – dodał Handzlik

Grupa DTP

GW: Komornik w redakcji Wprost

KOMORNIK WCHODZI DO REDAKCJI WPROST. PRZYSZEDŁ PO 100 TYS. DLA GIERTYCHA – pisze na Wyborcza.pl Wojciech Czuchnowski: “Komornik pojawił się w siedzibie ‘Wprost’ po godz. 17. Chciał zająć pieniądze na koncie wydawcy. To efekt decyzji warszawskiego Sądu Okręgowego, który 21 października postanowił zabezpieczyć połowę sumy odszkodowania, jakiego od ‘Wprost’ domaga się Roman Giertych. Według fotoreportera ‘Wyborczej’, który był na miejscu, komornik pocałował klamkę. Drzwi do redakcji były zamknięte. Sekretariat wydawnictwa nie działał. Dziennikarze „Wprost” schowali się w środku. Ok. godz. 18 komornik odjechał. Jednak według Giertycha pieniądze zostały zajęte”.

środa, 29 października 2014

Europejski rynek sprzedaży wierzytelności hipotecznych w trzecim kwartale 2014 r.

W najnowszym raporcie firmy doradczej Cushman & Wakefield „Europejski rynek sprzedaży wierzytelności hipotecznych w trzecim kwartale 2014 r." eksperci z działu ds. finansowania korporacyjnego w krajach EMEA szacują zaangażowanie europejskich firm zarządzającymi aktywami w nieruchomości o zwiększonym ryzyku (non-core) na prawie 264 mld euro.

Firma Cushman & Wakefield przeprowadziła szczegółową analizę 10 europejskich firm zarządzających aktywami w celu określenia ich łącznego zaangażowania brutto w nieruchomości o zwiększonym ryzyku i na jej podstawie oszacowała przewidywany na najbliższe lata wolumen sprzedaży wierzytelności związanych z nieruchomościami komercyjnymi (CRE) oraz nieruchomości sprzedawanych po przejęciu własności (REO).

Dane przedstawione w raporcie prezentują wartość nominalną wierzytelności CRE, wierzytelności z kredytów hipotecznych na zakup nieruchomości mieszkaniowych oraz nieruchomości REO w Europie, którymi dysponują podmioty ustanowione przez rządy państw europejskich w celu skupowania i upłynniania „złych aktywów" banków krajowych.

Europejskie firmy posiadają łącznie aktywa o zwiększonym ryzyku szacowane na ok. 264 mld euro brutto (ok. 173 mld euro netto po uwzględnieniu odpisów na należności stracone). W sumie na firmy zarządzające aktywami przypada ok. 45% całkowitego zaangażowania wszystkich europejskich podmiotów finansowych, co wskazuje na ich duże znaczenie w obecnych i przyszłych procesach oddłużania.

Według danych firmy Cushman & Wakefield wartość transakcji sprzedaży wierzytelności CRE i nieruchomości REO wyniosła od początku bieżącego roku 54,9 mld euro, czyli więcej niż w latach 2012 i 2013 razem wziętych. Z uwagi na wartość obecnie zawieranych i planowanych transakcji szacowaną na odpowiednio 30,8 mld euro i 24 mld euro, łączny wolumen obrotów w 2014 r. może przekroczyć poziom 60 mld euro.

- Wiele banków europejskich będzie musiało ostatecznie stawić czoła faktom. W przypadku posiadania „złych aktywów" będą zmuszone do ich przeklasyfikowania w stress-testach, co z kolei może spowodować pewne problemy związane z wymogami kapitałowymi. Po dużym sukcesie irlandzkich i hiszpańskich firm zarządzających aktywami, rządy innych państw europejskich mogą również zdecydować się na utworzenie podobnych firm, których zadaniem byłaby restrukturyzacja zaangażowania w nieruchomości o podwyższonym ryzyku - komentuje Federico Montero, dyrektor ds. sprzedaży wierzytelności w firmie Cushman & Wakefield w regionie EMEA.


Kompleksowe zarządzanie wierzytelnościami - korzyści dla przedsiębiorcy

Decyzja o outsourcingu działań z zakresu zarządzania wierzytelnościami powinna być poprzedzona analizą potrzeb biznesowych przedsiębiorcy. Jeśli oczekuje on wsparcia zarówno w obszarze działań prewencyjnych, windykacyjnych, jak i prawnych, powinien rozważyć współpracę z grupą skupiającą podmioty świadczące te usługi w ramach jednej struktury. 

Rozwiązanie to pozwoli przedsiębiorcy zaoszczędzić czas i pieniądze, ale przede wszystkim zapewni kompleksową obsługę procesu zarządzania wierzytelnościami.

Decydując o wyborze partnera, który reprezentować będzie nasze interesy przed niewypłacalnymi kontrahentami, powinniśmy zwrócić uwagę na specjalizację firmy zarządzającej należnościami lub wybrać większą grupę, mającą doświadczenie w obsłudze niemalże każdej branży. Ważne są także uprawniania. Dobre firmy windykacyjne posiadają licencję Komisji Nadzoru Finansowego na zarządzanie funduszem sekurytyzacyjnym oraz są zweryfikowane pod względem etyki praktyk rynkowych przez Urząd OchronyKonkurencji i Konsumentów. Ważne jest także to, by firma, którą wybierzemy posiadała licencję GIODO, przekazujemy jej bowiem dane osobowe naszych klientów.

Na czym polega kompleksowość?

Firmy kompleksowo zarządzające należnościami posiadają w swoich strukturach, poza podstawowym i koniecznym działem windykacji, także spółki detektywistyczne oraz kancelarie prawne. Dzięki temu cały proces odzyskiwania zaległych należności przebiega sprawnie i rzeczowo. Doświadczone firmy z branży zarządzania wierzytelnościami stosują różnorodne narzędzia mobilizujące do spłaty wierzytelności – należą do nich poza kontaktem listownym i telefonicznym, pieczęcie prewencyjne (umieszczane na fakturach), negocjacje spłaty zadłużenia, możliwość rozłożenia długu na raty, a także różnego rodzaju mediacje, w przypadku przekazania sprawy do etapu postępowania sądowego.

Prewencja z pomocą detektywa

W działaniach prewencyjnych pomagają licencjonowani detektywi, którzy w przeciwieństwie do wywiadowni gospodarczych mają uprawnienia do zbierania danych wrażliwych. Ustalają więc majątek nieuczciwej firmy, a także jego pokrycie, powiązania z innymi podmiotami w Polsce lub za granicą, a w raporcie przedstawiają rekomendacje i wskazują ewentualne zagrożenia wynikające ze współpracy z danym podmiotem.

Stały monitoring

Współpraca z firmą zarządzającą należnościami pozwala także na monitoring wpływów od klientów. Polega on na stałym kontakcie z kontrahentem. Na 2-3 dni przed upływem terminu płatności faktury, konsultant przypomina o tym fakcie telefonicznie. 

Pozwala to na zmobilizowanie kontrahenta do regulowania zobowiązań w terminie. Monitoring obejmuje także należności z krótkim terminem przedawnienia (do 30 dni). Wówczas klient otrzymuje monity z wezwaniem dozapłaty, a częstotliwość kontaktu telefonicznego zostaje wzmożona.

Dla bezpieczeństwa - kancelaria prawna

Jeśli działania prewencyjne i monitorujące okażą się niewystarczające, kolejnym etapem działalności firm zarządzających wierzytelnościami staje się windykacja. Dzielimy ją na polubowną i sądową. Windykacja polubowna polega na odzyskaniu kwoty postawionej w stan wymagalności w jak najkrótszym czasie. Pomagają w tym wyspecjalizowani negocjatorzy telefoniczni i terenowi. Gdy podmiot posiadający zobowiązanie dłużne odmawia jednak współpracy polubownej, sprawę przejmuje kancelaria prawna, kontynuująca proces odzyskiwania należności na etapie sądowym i egzekucyjnym.

Działanie wyspecjalizowanej grupy zarządzającej wierzytelnościami, w skład której wchodzi kancelaria prawna i podmiot detektywistyczny, pozwala w sposób bardziej świadomy kontrolować proces zarządzania ryzykiem w firmie, gwarantuje firmie bezpieczeństwo, a także oszczędność czasu i finansów.

Sławomir Szarek, Casus Finanse