KOMORNIK WCHODZI DO REDAKCJI WPROST. PRZYSZEDŁ PO 100 TYS. DLA GIERTYCHA – pisze na Wyborcza.pl Wojciech Czuchnowski: “Komornik pojawił się w siedzibie ‘Wprost’ po godz. 17. Chciał zająć pieniądze na koncie wydawcy. To efekt decyzji warszawskiego Sądu Okręgowego, który 21 października postanowił zabezpieczyć połowę sumy odszkodowania, jakiego od ‘Wprost’ domaga się Roman Giertych. Według fotoreportera ‘Wyborczej’, który był na miejscu, komornik pocałował klamkę. Drzwi do redakcji były zamknięte. Sekretariat wydawnictwa nie działał. Dziennikarze „Wprost” schowali się w środku. Ok. godz. 18 komornik odjechał. Jednak według Giertycha pieniądze zostały zajęte”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz