środa, 24 września 2014

Upadłość konsumencka bez wpływu na fundusze sekurytyzacyjne

Nowe przepisy dotyczące upadłości konsumenckiej mogą spowodować, że coraz większa liczba dłużników będzie ogłaszała upadłość - ale czy faktycznie będzie miało to przełożenie na rzeczywistość i funkcjonowanie funduszy  sekurytyzacyjnych? 

Z pewnością można stwierdzić, że nie upadłość konsumencka nie będzie wykorzystywana na skalę masową m.in.: przez konieczność jej zgłoszenia (wniosku) przez samego dłużnika. Aktualnie dłużnicy w bardzo niewielkim odsetku wnoszą sprzeciwy do nakazów zapłaty. 

Upadłość konsumencka funkcjonuje od kilku lat a nadal nie jest wykorzystywana przez dłużników. Dodatkowo łączy się to z faktem likwidacji majątku poprzez spieniężenie przez syndyka, co w przypadku małych zobowiązań nie będzie korzystne dla dłużników. 

Fundusze sekurytyzacyjne w większości zakupują portfele ze średnią kwotą zadłużenia. Według Raportu InfoMonitor z lipca 2014 średnie zadłużenie wynosi 17 585 PLN co potwierdza, że upadłość konsumencka nie będzie dla takiego dłużnika korzystna. Warto zaznaczyć, że większość długów to pożyczki do 5 000 PLN, stanowiące 65,79% wszystkich długów podwyższonego ryzyka. 

Podsumowując zmiany legislacyjne nie wpłyną znacząco na funkcjonowanie funduszy sekurytyzacyjnych i innych podmiotów na rynku wierzytelności oraz nie powinna być odnotowana masowa fala upadłości konsumenckich.

Spłata długów w 3 zamiast 5 lat

Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej podpisał nowelę o upadłości konsumenckiej, co oznacza, że po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia tej ustawy zmianie ulegnie ustawa prawo upadłościowe i naprawcze, ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.










W nowej wersji prawa upadłościowego zmieniono wiele istotnych elementów:
  • liberalizacja wymogów wobec dłużnika – upadłości nie będą mogli ogłosić tylko ci, którzy doprowadzili do niewypłacalności umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa;
  • ograniczenie kosztów procesu – opłata została obniżona do 30 zł, a zamiast w prasie ogłoszenie będzie wkrótce publikowane w specjalnym rejestrze;
  • możliwość ogłoszenia upadłości, gdy mamy tylko jednego wierzyciela;
  • możliwość bankructwa w wersji „soft” – układu z wierzycielami i zachowania części majątku;
  • możliwość umorzenia zobowiązań dłużnika bez ustalania planu spłaty, gdy sytuacja finansowa dłużnika nie rokuje poprawy;
  • skrócenie planu spłaty z 5 do 3 lat – czyli okresu, w którym dłużnik musi spłacać zobowiązania zgodnie z wyznaczonym harmonogramem.

Banki przygotowują się do zmniejszenia ryzyka związanego z bankructwem klientów

Minimum pięć lat będą czekać na odzyskanie zaufania kredytodawców bankruci, którzy oddłużą się dzięki nowym przepisom o upadłości konsumenckiej, zapowiada przedstawiciel Związku Banków Polskich. Łatwiej będzie za to zawrzeć z bankiem ugodę.

Przyjęta przez parlament nowelizacja Prawa upadłościowego i naprawczego zdecydowanie łagodzi rygory ogłoszenia upadłości konsumenckiej, wykluczając oddłużenie tylko tych osób, które popadły w kłopoty z powodu winy umyślnej lub rażącej niedbałości. Zakładają, że w imię humanitaryzmu oddłużenie konsumenta będzie w szczególnych okolicznościach możliwe nawet bez zaspokojenia wierzycieli.

Nowi bankruci będą jednak musieli poczekać, zanim wezmą pożyczkę w banku, czy dostaną tanio telefon z abonamentem.

"Oceniam, że bankrut, który oddłużył się nie poprzez ugodę z wierzycielami, a dzięki decyzji sądu, przez co najmniej pięć lat nie będzie mógł korzystać z usług, gdzie liczy się wiarygodność klienta i odroczony jest termin płatności. Chodzi nie tylko o banki, ale także np. firmy telekomunikacyjne" - powiedział w piątek PAP wiceprezes Związku Banków Polskich (ZBP), Jerzy Bańka.

Jak wyjaśnił, w sektorze bankowym przyjmuje się, że pięć lat to okres próby, po upłynięciu której wygasają obawy związane z kredytowaniem dawnego bankruta.

"Oczywiście wszystko będzie zależało też od indywidualnej sytuacji finansowej takiej osoby, czy będzie miała stałą pracę lub inne źródła stałych dochodów. Pod uwagę branych jest tutaj wiele elementów. Dłużnicy, wobec których chociaż raz ogłoszono upadłość konsumencką, muszą się też liczyć z tym, że ich pożyczka będzie droższa, bo oprocentowanie to koszt ryzyka związanego z kredytowaniem" - podkreślił Jerzy Bańka.

Traktowanie osób, które oddłużą się dzięki nowej ustawie, nie będzie jednak identyczne we wszystkich bankach. Jak mówił przedstawiciel ZBP, wiele będzie zależeć od strategii przyjętej w konkretnym banku - czy jest to bank operujący w obszarze kredytu konsumenckiego czy bank uniwersalny oraz od tzw. apetytu na ryzyko, który często zależy od kultury korporacyjnej związanej z pochodzeniem głównego akcjonariusza, np. zagranicznego banku.

"Znacznie szybciej i łatwiej na rynek finansowy powrócą osoby, które zdołają porozumieć się z wierzycielami i zostaną oddłużone na podstawie ugody. Elementem takiego porozumienia z bankiem jest też często wyczyszczenie złej informacji kredytowej klienta, bo to od banku zależy, jakie dane o dłużniku przekaże do rejestrów takich jak Biuro Informacji Kredytowej, Biura Informacji Gospodarczej - mówił Jerzy Bańka.

Jak dodał, Związek zawsze zaleca klientom banków, by - jeśli to tylko możliwe - przy tego typu negocjacjach z instytucjami finansowymi korzystali z pomocy specjalistów: radców prawnych czy adwokatów.

"Wiele zależy od siły i zdolności negocjacyjnej dłużnika. Jeżeli ma on wsparcie profesjonalne, to może wynegocjować z bankiem dobre warunki odnośnie tzw. wyczyszczenia swojego wizerunku. Wiem z mojej praktyki bankowej, że do takich ugód dochodzi bardzo często" - powiedział Bańka.

Jest to o tyle istotne dla klientów, że obecnie wiele decyzji kredytowych jest na pierwszym etapie podejmowanych przy wsparciu systemów informatycznych, które skutecznie eliminują osoby posiadające złą historię kredytową.

Bańka ocenił, że dzięki nowym przepisom banki będą jednak bardziej skłonne do ustępstw, gdyż klienci zyskają kartę przetargową w postaci złożenia wniosku o upadłość.

"Po stronie banków będzie z pewnością większe otwarcie na negocjacje. Prowadzenie egzekucji i uczestniczenie w postępowaniu upadłościowym wiąże się z ogromnymi kosztami dla banku, wynikającymi z konieczności zarządzania tym procesem. Sądowe umorzenie długów jest oczywiście jeszcze bardziej niekorzystne, dlatego wszystkim wierzycielom zależy na polubownym załatwieniu sprawy" - mówił przedstawiciel ZBP.

Z drugiej strony instytucje finansowe będą też bardziej ostrożne w udzielaniu kredytów.

"Banki w tej chwili przygotowują się do zmniejszenia ryzyka związanego z bankructwem klientów. Dokonują przeglądu procedur kredytowych, w szczególności w zakresie oceny ryzyka kredytowego i analizują systemy informatyczne, które pozwalać będą na uzyskanie wiedzy o ogłoszonych upadłościach" - powiedział Bańka. Banki wprowadzą też odpowiednie formularze oświadczeń dla klientów dot. m.in. tego, czy złożyli wniosek o upadłość konsumencką lub została ona wobec nich orzeczona, by nie ryzykować kredytowania bankruta.

Spodziewają się bowiem, że wkrótce po wejściu w życie ustawy, będziemy mieli do czynienia z dużą falą wniosków o upadłość. Jednak zdaniem przedstawiciela ZBP, fala ta szybko opadnie.

"Po pewnym czasie nastąpi otrzeźwienie. Ludzie zorientują się, że bankructwo nie jest cudownym środkiem na oddłużenie, bo tracą dorobek całej rodziny, często mieszkanie, a na prawdziwy nowy start przyjdzie im poczekać" - podsumował Jerzy Bańka.

PAP

poniedziałek, 22 września 2014

Skoki, Banki Spółdzielcze oraz Towarzystwa Ubezpieczeniowe oferują swoje wierzytelności do sprzedaży


W okresie ostatniego miesiąca sytuacja na rynku wierzytelności nie uległa zmianie. Liczba przetargów nie zmniejszyła się, sporo przetargów rozpisanych jest na drugą część roku. Coraz częściej Skoki, Banki Spółdzielcze oraz Towarzystwa Ubezpieczeniowe oferują swoje wierzytelności do sprzedaży.

Według danych Kruka w pierwszym półroczu nominalna wartość sprzedanych w Polsce portfeli detalicznych wyniosła 4,4 mld zł, a łączne nakłady inwestycyjne firm sięgnęły około 700 mln zł. Średnia cena pakietu wierzytelności wyniosła zatem 15 proc. wartości nominalnej, rosnąc z 10,8 proc. w 2013 roku. Na ten wzrost wpłynęła duża transakcja zakupu portfela hipotecznego, który kupił Kruk. Ceny wierzytelności hipotecznych są bowiem wyższe od cen portfeli kredytów konsumenckich. Przewidywany jest stopniowy rozwój rynku sprzedaży złych portfeli hipotecznych oraz korporacyjnych - podaż tych kredytów jest obecnie ograniczona ze względu na obawy banków przed rynkową wyceną wierzytelności, która może być niższa niż obecna wartość tych aktywów w księgach.

Wzrost rynku windykacji jest skorelowany z rosnącym zadłużeniem kredytowym Polaków, które według prognoz NBP ma wzrosnąć w 2014 r. do 715 mld zł.

czwartek, 4 września 2014

Grupa BEST kupuje duży portfel wierzytelności od Eurobanku

Należący do giełdowej spółki fundusz BEST I NSFIZ odkupi od Eurobanku portfel wierzytelności konsumenckich o wartości nominalnej niemal 323 mln zł. Zakup zostanie sfinansowany m.in. ze środków pochodzących z kwietniowej publicznej emisji obligacji BEST.

Nabywany przez BEST I NSFIZ portfel obejmuje wierzytelności wobec osób fizycznych. Ich łączna wartość nominalna wynosi 322,7 mln zł. Fundusz zapłaci za ten pakiet 27,9 mln zł.

Umowa zawarta z Eurobankiem jest tym samym największą tego typu transakcją dokonaną przez Grupę BEST w tym roku. – W pierwszym półroczu byliśmy mniej aktywni na rynku obrotu wierzytelnościami, choć uczestniczyliśmy praktycznie we wszystkich znaczących postępowaniach przetargowych organizowanych przez banki. To efekt naszego bardzo selektywnego podejścia do inwestycji, szczególnie w obliczu obserwowanego w poprzednich miesiącach wyraźnego wzrostu średnich cen sprzedawanych wierzytelności – powiedział Krzysztof Borusowski, prezes BEST.
– Podaż wierzytelności nieregularnych utrzymuje się na wysokim poziomie.

Spodziewamy się, że w 2014 r. łączna wartość wierzytelności sprzedawanych przez banki może przekroczyć rekordową wartość z 2013 r., czyli około 9,5 mld zł. Zarówno od strony organizacyjnej, jak i kapitałowej, jesteśmy przygotowani, aby uczestniczyć w transakcjach przewyższających wartość inwestycji zrealizowanych w poprzednich latach – wskazał prezes BEST. – Mamy silną pozycję gotówkową i jeden z najniższych w branży wskaźników zadłużenia, a dzięki uruchomionemu publicznemu programowi emisji obligacji możemy elastycznie reagować na pojawiające się okazje inwestycyjne poprzez emisję kolejnych serii obligacji – dodał Krzysztof Borusowski.

W ramach uchwalonego w lutym br. programu o łącznej wartości do 300 mln zł, BEST przeprowadził dotychczas ofertę publiczną obligacji detalicznych serii K1 o wartości 45 mln zł. Część tych środków zostanie teraz przekazana do BEST I NSFIZ (BEST obejmie obligacje funduszu o wartości nominalnej 10 mln zł) w celu sfinansowania przez fundusz zakupu portfela wierzytelności od Eurobanku.

BEST S.A.

Ubezpieczenia a zarządzanie wierzytelnościami - korzyści wynikające z obu rozwiązań

Wierzyciele stale poszukują najlepszych sposobów zabezpieczenia i zaspokojenia swoich należności. Chcąc uchronić się przed nieterminowymi płatnościami podejmują współpracę z wyspecjalizowanymi firmami zarządzającymi wierzytelnościami, bądź z firmami ubezpieczeniowymi świadczącymi usługi ubezpieczenia transakcji. Przedsiębiorcy często stawiają jednak pytanie, którą formę zabezpieczenia wierzytelności wybrać.

Ubezpieczenie – pewna rekompensata strat

Jednym ze sposobów ograniczenia ryzyka niewypłacalności kontrahenta lub braku płatności z jego strony jest ubezpieczenie transakcji. Kupując polisę w firmie ubezpieczeniowej, przedsiębiorca chroni się przed niewypłacalnością swojego kontrahenta. Ubezpieczeniem objęte są straty z powodu nieotrzymania należności za usługę, bądź produkt. Wymiar ekonomiczny ubezpieczenia transakcji sprowadza się zatem do zapewnienia przez ubezpieczyciela, że gdy dojdzie do niewypłacalności kontrahenta lub przewlekłej zwłoki w zapłacie, zostanie wypłacone odszkodowanie jako rekompensata za poniesione straty finansowe zgodnie z zasadami zawartymi w umowie ubezpieczeniowej.

Bywa, że ubezpieczyciel pełni również rolę wywiadowni gospodarczej. Z jednej strony niesie to ze sobą korzyści w postaci zbadania wypłacalności kontrahentów, z drugiej jednak oznacza, że ubezpieczeniem zostaną objęte transakcje wyłącznie z tymi kontrahentami, których wcześniej zaakceptował ubezpieczyciel. Ubezpieczenie podmiotów o słabej lub niepewnej kondycji finansowej lub firm o krótkiej historii na rynku nie zawsze jest możliwe. Wykupienie polisy ubezpieczeniowej nie gwarantuje zatem objęcia ochroną wszystkich transakcji, jakie przeprowadza dany przedsiębiorca. Ponadto firma ubezpieczająca przyznaje tzw. limit kredytowy, czyli określa maksymalną kwotę należności wobec danego odbiorcy objętą ubezpieczeniem.

Im wcześniej tym… bardziej kompleksowo

Proces zarządzania wierzytelnościami zaczyna się dużo wcześniej niż w momencie wystawienia pierwszej faktury. Dobrze przygotowany proces obsługi wierzytelności obejmuje nie tylko wszystkie etapy „życia” wierzytelności, ale także etap nawiązania kontaktu z potencjalnym partnerem oraz szereg działań prewencyjnych, takich jak wywiad gospodarczy, czy monitoring kontrahenta, które umożliwiają weryfikację i ocenę jego ogólnej wiarygodności oraz sytuacji finansowej. Dzięki temu możliwe jest oszacowanie ryzyka w zawieranych z nim transakcjach. Z kolei monitoring należności, czyli kontrola po wystawieniu pierwszej faktury, działa dyscyplinująco na nierzetelnych kontrahentów i poprawia regulowanie należności. Takie działania prowadzą profesjonalne firmy zarządzające wierzytelnościami (np. Grupa Casus Finanse).

Dysponują one zasobami ludzkimi i procesowymi oraz dostępem do bieżących i wiarygodnych danych, które pozwalają w pełni zweryfikować potencjalnych partnerów. W zakresie zarządzania wierzytelnościami przez profesjonalną firmę, zwłaszcza taką, która ma w swoich strukturach kancelarię prawną, leży także windykacja polubowna, sądowa i egzekucyjna. Współpraca z taką firmą zapewnia zatem szerokie spektrum działań oraz pozwala rzetelnie przejść przez cały proces odzyskiwania należności. Kompleksowa usługa zarządzania wierzytelnościami daje większe prawdopodobieństwo odzyskania należności – jej skuteczność szacuje się na 85-97% – a wierzyciel otrzymuje całą kwotę zadłużenia, pomniejszoną jedynie o niewielką, kilkuprocentową prowizję.

Najskuteczniej – dwutorowo

Działanie profesjonalnej grupy zarządzającej wierzytelnościami powinno być uzupełnieniem polisy ubezpieczeniowej. Najbardziej przezorni przedsiębiorcy, którym zależy na zachowaniu płynności finansowej, nie tylko ubezpieczą swoje transakcje, ale też sprawdzą swoich przyszłych kontrahentów i będą monitorować ich wypłacalność w trakcie trwania umowy. Ubezpieczenie i zarządzanie wierzytelnościami może więc, a wręcz powinno, iść w parze.

Grupa Casus Finanse

wtorek, 2 września 2014

Kruk oczekuje 'mocnego' II półrocza, także na rynku wierzytelności hipotecznych

Kruk oczekuje "mocnego" rynku wierzytelności w II poł. 2014 r. i zapowiada aktywny udział w przetargach. Przedstawiciele spółki poinformowali także, że zakupiony od Getin Banku portfel wierzytelności hipotecznych generuje już przepływ gotówki.

"W II połowie roku oczekujemy mocnego rynku, zarówno po stronie niezabezpieczonych portfeli konsumpcyjnych, jak i po stronie hipotecznych" - powiedział członek zarządu Michał Zasępa podczas konferencji prasowej.

Dodał, że spółka spodziewa się, że II półr. będzie więcej portfeli niezabezpieczonych niż w I. Przypomniał również, że w I poł. br. Kruk rozpoczął nabywanie wierzytelności hipotecznych, inwestując 230 mln zł w portfel wierzytelności od Getin Noble Banku.

"I półrocze to także decyzja o wejściu w kredyty hipoteczne. Ten rynek ma duży potencjał w Polsce i Rumunii, w II połowie roku również będą transakcje, ale nie tak duże, jak z Getinem" - wyjaśnił.

Dodał, że pakiet hipoteczny nabyty od Getinu "już generuje cash". "Jesteśmy w fazie przejmowania wierzytelności, ale są już pierwsze efekty, pieniądze spływają cały czas" - podkreślił.

Prezes Piotr Krupa wyjaśnił, że działalność na rynku wierzytelności hipotecznych wymaga wypracowania nowych modeli działania.

"Prowadzimy rozmowy z zadłużonymi. Trzeba dostosowywać się do każdego przypadku, elastyczność jest tu hasłem przewodnim" - powiedział.

Przedstawiciele spółki przypomnieli także, że od sierpnia spółka działa na rynku niemieckim, który uważa za atrakcyjny i duży, o podobnym prawodawstwie co w Polsce i podobnym poziomie konkurencyjności. Spółka nie wyklucza dalszej ekspansji geograficznej.

"Nie poprzestajemy na rynku niemieckim, nasze ambicje sięgają daleko. Potencjalnie interesujące są Hiszpania, Portugalia, Turcja, Wielka Brytania, Włochy i Brazylia. Można się spodziewać, że w 2015 roku poinformujemy o wejściu na jeden z tych rynków. Ekspansja nastąpi jednak po potwierdzeniu sukcesu na rynku niemieckim" - podkreślił Zasępa.

Kruk S.A. jest największą w Polsce firmą zarządzającą wierzytelnościami. W 2013 r. zakupił i przyjął do obsługi wierzytelności o wartości 5,1 mld zł. Od 2007 roku działa w Rumunii, gdzie także jest liderem rynku. Od listopada 2011 roku Kruk działa w Czechach, od sierpnia 2012 roku na Słowacji, a od sierpnia 2014 roku w Niemczech. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie od 2011 r. Jego skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 405,61 mln zł w 2013 r.

(ISBnews)